informacjepoleć nas

Poinformuj znajomych o istnieniu strony, przez kliknięcie w link poleć nas.

ankieta

Co zwiększa motywację Państwa dziecka do nauki?

Pokaż wyniki
lista mailingowa

Jeśli chcesz być na bieżąco informowany o tym co się dzieje w twojej szkole - zapisz się na naszą listę mailingową.

kalendarium
Piątek, 2017-06-23
Imieniny:
Albina, Wandy
lista mailingowa
Logo BIP
Jesteś tu: » Strona startowa » Nasze osiągnięcia » Jesienne efekty malowania słowem…

Jesienne efekty malowania słowem…

Uczniowie klasy VIa SP oraz Iab gimn. odbyli tej jesieni kilka lekcji poetyckich, których plonem były liczne udane próby poetyckie. Najlepsze utwory zostały zgłoszone na powiatowe konkursy poetyckie. Wśród grona najlepszych laureatów znaleźli się „poeci” naszej placówki:

 

Powiatowy Konkurs Poetycki Jesień słowem malowana

Natalia Sulima kl. Ia gimn. -  III miejsce

Lidia Banasiak kl. Ib gimn. – wyróżnienie

 

Powiatowy Konkurs Poetycki Z łąk i pól

Iza Antosik kl. Ia SP - wyróżnienie

Lidia Banasiak kl. Ib gimn. – wyróżnienie

Opiekunem laureatek jest polonistka G. Jańczyk.

 

W b. r. organizator Konkursu Z łąk i pól, Biblioteka Miejsko-Gminna im. Z. Skibińskiego w Poddębicach ufundował również nagrodę specjalną dla nauczyciela zasłużonego dla imprezy. Została nim uznana nauczycielka naszej szkoły - pani Grażyna  Jańczyk, której uczniowie zaznaczyli swą obecność  niemal w  każdej z odbytych dotychczas edycji. Dobry przykład i początek tradycji poezjomania dała przed laty swym następcom podopieczna wspomnianej wyżej polonistki Sylwia Klimczak, wówczas gimnazjalistka, dziś osoba dorosła. W trakcie imprezy padło właśnie  jej nazwisko, kiedy jeden z gości wrócił myślą do pierwszych kroków inicjatorów konkursu służącego promocji wrażliwości na słowo poetyckie i poetyckich tradycji związanych z Bronowem i M. Konopnicką.

Miło jest słuchać, kiedy nasz uczeń, jego sukces jest wspominany nie tylko przez nas - nauczycieli jego byłej szkoły…

 

  

Lidia Banasiak

12 lat   Ib   

 

Jesienna kołysanka

 

Moja piękna łąka zielona,

Staje się z dnia na dzień

coraz bardziej osamotniona, uśpiona.

Już nawet bocian ze swym kle – kle – kle, klekotem

do niej nie wpada przelotem,

I ptaki swego ćwir – ćwir – ćwir nie ćwierkają,

bo od świtu do ciepłych krajów się zbierają.

Słońca promyki rzadziej łąkę witają,

Za to krople deszczu na trawę spadają

I chłodne odgłosy łące posyłają:

Kap-kap, plum-plum, chlup-chlup…

Dniami i nocami świstem

wietrznej śpiewki wiatru kołysana,

A wieczorem przez konika polnego

Do snu usypiana, utulana, lulana, lulana…

 

To nie koniec świata…

 

Jesień na pole zajrzała niezdecydowana,

Raz deszczem, raz chłodem drażni nas od rana.

Czasem pięknym słońcem otuli buzię stroskaną,

Bo chce ją zobaczyć jeszcze roześmianą.

Smacznymi owocami nastrój nam poprawia

I szumem liści smutki w oddali zostawia.

Piękna jest jesień liśćmi pozłocona,

Piękna jest jesień mgłami posrebrzona.

Skończyło się lato gorące,

Ptaki żegnają się z nami i słońcem.

- Nie ma się czym przejmować – powiada mój tata -

Jesień to przecież nie koniec świata,

A człowiek bywa czasem niezadowolony –

Gdy świat stał się złocisty, jemu marzy się zielony.

 

Wyróżnienie w Powiatowym Konkursie Literackim „Z łąk i pól” w roku szkolnym 2016/17

 

Iza Antosik  

12 lat Kl. VIa

Jesień

 

Jesień chodzi po deptaku,

Żegna w smutku chmary ptaków.

Spłata w słońcu długie cienie,

Budzi brązy i czerwienie,

Wiatrem rzuca pajęczyny,

Śmieszy wszystkich bez przyczyny,

Dookoła cicho zmiata

Jeszcze żywe ślady lata.

Lecz choć chłodne nuty gra,

Ciepły uśmiech dla nas ma!

Liście kolorowe z wiatrem tańczą wszędzie.

Zimny powiew dmucha, chucha

I po świecie je niesie w swym szaleńczym pędzie.

Smutno, zimno i mokrawo,

Ale jesień działa żwawo,

Ona piękna pośród dam

Swoje barwy rzuca nam!

 

Jesienne marzenia zwierzaków

 

Rozmawiały zwierzęta w lesie

O tym, że nadchodzi już jesień.

- Znikł już słoneczny ślad lata,

Mówił lisek:

W sercach radość ze smutkiem się splata,

Tęsknota za latem pierś ściska,

 

 

Z oczu znikł gdzieś wesoły blask…

Wiatr smutną melodię gra,

Opadłe liście przed siebie gna.

Na widok bezlistnych drzew

Żal w piersi zapiera dech.

 

Włączyła się lisica:

- Tęsknię za latem, to fakt oczywisty.

W trawach już ucichły świerszcze,

I coraz częściej poranek jest mglisty,

Sypie w parkach kasztanami,

Sad obdarza jabłuszkami.

 

Dodała do tego sarenka:

- Myślę, że nam wszystkim marzy się widok radosny,

Aby się pojawiło chociaż trochę wiosny.

W sercach naszych mimo jesiennej pory

Chętnie zabralibyśmy jej trochę każdy do swej nory

 

Wyróżnienie w Powiatowym Konkursie Literackim „Z łąk i pól” w roku szkolnym 2016/17

  

  

Natalia Sulima    

12 lat   /   Kl. Ia,

 

 

 

Skargi na jesień

 

Nadeszła jesień, która z sobą światu niesie

Przez cały wrzesień

Deszcz, spadające liście i chłodne poranki.

Obiecuje zziębniętym kwiatom  słońce ,

Lecz są to przeważnie obiecanki – cacanki.

Kwiaty idą ze skargą na jesień do zwierząt,

By przegnały jesień aż na świata końce.

Zwierzęta na to z niemocą:

„Przepraszamy, ale mieszać się w te sprawy

Raczej ochoty nie mamy”.

Roślinki wołają na skraju rozpaczy:

„Czy pani jesień zlitować się raczy?

Jak mamy przetrwać, skoro co rusz

Bronimy się przed chłodem i deszczem,

Nie dając rady już?”

Nagle słońce jakby w odpowiedzi,

Zza burzowych chmur wyjrzało bez zapowiedzi.

Rośliny i zwierzęta na początku zdumione,

Nową nadzieją na ciepłe dni zostały uszczęśliwione.

 

Jesienne refleksje

***

Kiedy jesień się zbliża zamaszyście,

Bezbronne uciekają z drzew liście,

Zostawiając nagie drzewa.

Poranki chłodno nas witają,

Wiatr smaga twarze bez opamiętania…

 

Kiedy jesień się zbliża,

Szare niebo i płaczące chmury

Próbują świat pocieszać z góry.

Drzewa szepczą kołysane przez wiatr

O tym, co będzie, gdy przekwitnie ostatni kwiat.

 

Kiedy jesień się zbliża,

Smutna księga się otwiera

I wiedzą wtedy wszyscy ludzie,

Że świat na chwilę umiera.

 

***

Gdy nadchodzi jesień,

Wiatr brutalnie wysiedla liście z drzew.

Spadają z goryczą na ziemię,

Ścieląc się na niej niczym prześcieradło.

Pokrywają tak cały las

Jakby chciały go utulić do snu.

We śnie zwierząt i roślin las

Jawi się w kolorach i zapachu wiosny.

Liście są na swych dawnych miejscach

Zielonkawo szczęśliwe.

Hasające naokoło zwierzęta

Wietrzą swe garderoby w promieniach słońca.

Przyroda cieszy się z odejścia jesieni,

Ale to tylko sen,

Nawet ten najpiękniejszy pory roku nie zmieni.

 

III miejsce w Powiatowym Konkursie Literackim  „Jesień wierszem pisana” w roku szkolnym 2016/17

 

 

 

  

Lidia Banasiak

Kl. Ib, 12 lat

  

 Kołysanka jesieni

 

Moja piękna łąka zielona,

Staje się z dnia na dzień

coraz bardziej osamotniona, uśpiona.

Już nawet bocian ze swym kle – kle – kle, klekotem

do niej nie wpada przelotem,

I ptaki swego ćwir – ćwir – ćwir nie ćwierkają,

bo od świtu do ciepłych krajów się zbierają.

Słońca promyki rzadziej łąkę witają,

Za to krople deszczu na trawę spadają

I chłodne odgłosy łące posyłają:

Kap-kap, plum-plum, chlup-chlup…

Dniami i nocami świstem

wietrznej śpiewki wiatru kołysana,

A wieczorem przez konika polnego

Do snu usypiana, utulana, lulana, lulana…

 

 

Wyróżnienie w Powiatowym Konkursie Literackim „Jesień wierszem pisana” w roku szkolnym 2016/17

 

Opracowanie: szkolnastrona.pl